KULTURYSTYKA.PL > artykuły >

Ruszcie się

Zapraszamy do naszego sklepu >>
 
Coś dla Pań - motywacja

 
Wyobraź sobie, że jesteś człowiekiem pierwotnym. Mieszkasz w jaskini, która ogrzewana jest ciepłem ogniska, ubierasz się w skóry zwierząt, śpisz na legowisku z liści, jadasz mięso dzikich zwierząt. Nie masz pralki, lodówki, samochodu, ani kuchenki gazowej.
Jak wygląda Twój dzień?
Wstajesz wcześnie rano i rozpalasz ognisko, o ile Twój ukochany dzień wcześniej przygotował drewno. Jeśli nie, to bierzesz toporek i robisz to sama, bo on niestety jest na polowaniu. Gdy dzielnie pracujesz budzą się dzieci, oczywiście bardzo głodne.
Szybko rozpalasz ogień i przygotowujesz posiłek: trochę korzonków, ziarna dzikiej pszenicy i kawałki suszonego mięsa. Po tym skromnym śniadanku, gdy dzieci biegają po lesie bawiąc się w myśliwych, Ty bierzesz się za porządki w jaskini (niestety nie masz odkurzacza), mielenie ziarna na placki, oprawianie skóry na nową spódnicę. Po południu razem z dziećmi idziesz do lasu zbierać jagody i grzyby.
A wieczorem wraca „głowa rodziny” z upolowanym jeleniem. Oczywiście jest tak zmęczony, że sama musisz zwierzę oprawić, pokroić mięso i przygotować je do suszenia, w międzyczasie przygotowując posiłek dla głodnej rodziny. W końcu kładziesz się spać.

Teraz sprawa wygląda trochę inaczej. Tak naprawdę to aby wykonywać codzienne czynności nie musimy prawie w ogóle się wysilać. Nie chodzimy bo jeździmy samochodami, zakupy w sklepie nawet największym to na pewno krótszy spacer niż wędrówka po lesie w poszukiwaniu zwierzyny.
Wygląda na to, że człowiek powinien być szczęśliwy.
Ale dlaczego tak nie jest?
Dlaczego skarży się na bóle w plecach, ciągłe zmęczenie, brak energii do życia?
Odpowiedź jest bardzo prosta: nasze ciało nie dostaje tego co potrzeba mu aby funkcjonowało prawidłowo czyli optymalnej dawki ruchu.
Niestety rozwój cywilizacji jest znacznie szybszy niż ewolucja naszego gatunku i tak naprawdę to cały czas jesteśmy ludźmi pierwotnymi.
Aktywność fizyczna jest więc nieodłączną częścią naszego życia, organizm przyzwyczajony do wysiłku i aktywności, gdy przestaje się ruszać wbrew pozorom nie jest szczęśliwy.
Spójrzmy na dzieci, w nich jest jeszcze naturalna potrzeba ruchu. Potrafią godzinami biegać, skakać, wspinać się i sprawia im to wiele radości.
Zdarza się jednak, że te naturalne instynkty są tłumione przez dorosłych („nie biegaj bo się spocisz”),a dzieci wciskane są w szkolne ławki, sadzane przed komputerem, napychane różnymi smakołykami. Gubią gdzieś radość życia, tyją, chorują, a później wyrastają z nich dorośli, którzy wolny czas spędzają przed telewizorem i narzekają na nadwagę , nadciśnienie, złe samopoczucie.
Czy myślisz, że kobieta żyjąca setki lat temu miała problemy z nadwagą?
Myślisz, że dostawała zadyszki przy niewielkim wysiłku?
Raczej nie.
Może powinniśmy więc posłuchać pierwotnej strony naszej osobowości i zmienić tryb życia? Oczywiście nie namawiam do wyrzucenia pralki i prania w rzece, ani do biegania po lesie za jeleniem.
Musimy po prostu zrozumieć, że aktywność fizyczna to warunek zdrowia. Już wiele lat temu ktoś mądry powiedział: „ruch jest wstanie zastąpić każdy lek, ale żaden lek nie jest wstanie zastąpić ruchu” (Oczko, XVI wiek). Jest w tym wiele racji.
Wysiłek fizyczny jest związany z pracą mięśni szkieletowych, tam zachodzi większość procesów metabolicznych naszego organizmu, tam produkowana jest energia, która wykorzystywana jest do wszystkich procesów zachodzących w naszym organizmie.
Osoby, które mają większą masę mięśniową mają szybszą przemianę materii. Paradoksalnie osoby, które uprawiają sport regularnie nie są zmęczone, ale trening wyzwala w nich energie na wykonywanie innych czynności w ciągu dnia związanych z codziennymi obowiązkami.
Osoby, które przychodzą do mnie na poranne zajęcia aerobiku, mówią, że dzięki tej porcji ruchu „nakręcają” się na cały dzień. Wraca im dobry humor i są bardziej pozytywnie nastawione do rzeczywistości.

Regularny wysiłek wytrzymałościowy (długotrwały wysiłek o niskiej lub średniej intensywności) poprawia prace serca, które jest także jest mięśniem. Zwiększa się objętość serca i jest ono wstanie przepompować znacznie więcej krwi w ciągu minuty, dzięki temu więcej tlenu i składników odżywczych trafia do naszych tkanek.
Pracujące mięśnie zaś działają jak pompa, która pomaga przetoczyć krew. Musimy pamiętać, że cały czas działa na nas siła grawitacji, aby przetoczyć krew z nóg z powrotem do płuc, serce musi wykonać ogromną pracę, mięśnie nóg bardzo mu w tym pomagają pod warunkiem, że pracują.
Jeśli np. jako ekspedientka w sklepie, cały dzień spędzamy stojąc w miejscu, w naczyniach krwionośnych nóg tworzą się zastoje, ponieważ serce nie jest w stanie samodzielnie wtłoczyć całej krwi do góry. Stąd prosta droga do tworzenia się żylaków.
Z układem krążenia związany jest układ oddechowy. Od pojemności naszych płuc zależy ile jesteśmy w stanie pobrać tlenu. Pobrany przez płuca tlen jest zabierany przez krew i dociera do wszystkich komórek naszego ciała.
Tlen potrzebny jest do wytworzenia energii. Jeśli regularnie ćwiczymy nasze płuca, zmuszając je do wysiłku, zdolność do pobierania tlenu i wykorzystywania go przez nasze komórki poprawia się. Dotleniony organizm pracuje sprawniej i efektywniej.

Sprawny układ krążenia i oddychania powoduję, że wysiłek jest mniej męczący i sprawia nam coraz więcej satysfakcji.
Po kilku tygodniu regularnych ćwiczeń poprawia się metabolizm tłuszczów i cukrów w organizmie.
Pod wpływem wysiłku LDL-cholesterol, który zapycha nasze naczynia krwionośne, powodując miażdżycę, zamienia się HDL-cholesterol, czyli frakcję korzystną dla naszego zdrowia.
Nasze komórki stają się bardziej wrażliwe na insulinę, hormon, który obniża poziom cukru we krwi. Oznacza to, że aby utrzymać prawidłowy poziom glukozy we krwi potrzebujemy mniej insuliny (jest to ważne dla osób chorych na cukrzycę insulinozależną).
Regularny wysiłek fizyczny zwiększa również masę kostną. Jest to ważna informacja dla kobiet, które są w znacznie większym stopniu niż mężczyźni narażene na osteoporozę.

Jeśli jeszcze was nie przekonałam podam następne fakty.
Wysiłek fizyczny poprawia nastrój i chroni przed depresją. W trakcie pracy mięśniowej nasz organizm wydziela naturalne środki bólowe: endorfiny.
Pojawiają się one również po zjedzeniu czekolady, a także gdy jesteśmy zakochani. Poprawiają nastrój, wprowadzają wręcz w stan euforii. Są nawet w stanie uzależnić.
Osoby, które regularnie trenują, po wysiłku czują znaczną poprawę nastroju, a jeśli kilka dni z rzędu nie mogą przyjść na zajęcia, czują rozdrażnienie i wyraźne pogorszenie nastroju. Całe szczęście jest to pozytywny nałóg. Wysiłek fizyczny pozwala odreagować stres, który niestety towarzyszy współczesnemu człowiekowi codziennie. Po ciężkim dniu zamiast wypić drinka, pobiegaj.
To naprawdę pomaga.

Silny gorset mięśniowy, a szczególnie silne mięśnie brzucha i grzbietu, to silny kręgosłup, wyprostowana sylwetka i młodzieńczy wygląd nawet kiedy nasza metryka pokazuje zupełnie coś innego.
Słabe mięśnie, niezrównoważone napięcia mięśniowe spowodowane rutynowymi czynnościami powodują bóle kręgosłupa szczególnie w odcinku szyjnym i lędźwiowym. Dolegliwości, które często trapią osoby pracujące przy komputerze.

Mam nadzieje, że udało mi się Was zmotywować i przestaniecie szukać wymówek typu: nie mam czasu, nie mam z kim ćwiczyć , nie mam pieniędzy na karnet do klubu.
Pamiętajcie, że form rekreacji ruchowej jest wiele i każdy jest wstanie znaleźć coś co będzie mu odpowiadało.
Najprostszy sposób na rozruszanie kości to po prostu spacer.
Starajcie się jednak wybierać miejsca oddalone od głównej drogi, aby uniknąć wdychania spalin samochodowych.
Formą ruchu, która jednocześnie przynosi inne korzyści jest np. praca w ogródku: kopanie grządek, koszenie trawy.
Gdy jest ciepło i sucho można dojeżdżać do pracy rowerem, a weekendy z całą rodziną pojechać na rowerową wycieczkę.
Jeśli mieszkasz w dużym mieście masz do dyspozycji wiele obiektów sportowych, klubów fitness i pływalni.
Pamiętaj o Domach Kultury, które często oferują ciekawe zajęcia np. taniec, jogę, gimnastykę ogólnorozwojową i często są one tańsze niż w klubach fitness.
Mieszkając na wsi wykorzystaj to co daję ci najbliższe otoczenie: uprawiaj jogging w lesie, pływaj w jeziorze. Kolejny wyjazd na wakacje zaplanujcie tak, aby spędzić go aktywnie np. na spływie kajakowym, albo wędrując po górach.

Nie jestem w stanie wymienić tu wszystkich możliwości, ale jedno jest pewne:
Twój styl życia, samopoczucie, kontakty z otoczeniem a co najważniejsze Twoje zdrowie zależy od ciebie.
Przeczytaj jeszcze raz ten tekst i pomyśl co robisz aby Twoje ciało było zdrowe?
Zastanów się jak wygląda Twój codzienny grafik zajęć i co można w nim zmienić aby wygospodarować chwilę na spacer lub trening na siłowni (najlepiej w miłym towarzystwie, bo to bardzo motywuje).
Nie uważaj to za przykry obowiązek, tylko cześć twojego życia tak jak spanie i jedzenie: niezbędną ale przyjemną.

Autor: DOROTA SUDOŁ - instruktor, pedagog
 
Dodatkowe materiały i komentarze forumowiczów nie są dostępne.
 

 
zobacz także - odżywki, suplementy, odchudzanie
 


Ruszcie się :
Pomóż nam w ocenie artykułu - to zajmie tylko chwilkę! :-)
 
Jesteś 11002 osobą, która czyta ten artykuł.
Swoją ocenę przyznało 3 użytkowników. Średnia ocena - 6,7/10
 
Login SFD:   Hasło:   Ocena:    
autor / kontakt
 
DOROTA SUDOŁ
 
sulewski@vp.pl
 
17 styczeń 2005