KULTURYSTYKA.PL > artykuły >

Indywidualne M.E Strong Man 2004

Zapraszamy do naszego sklepu >>
 
Oto relacja z Indywidualnych Mistrzostw Europy Strong Man 2004

 
Dnia 24.07.2004r w Jeleniej Górze spotkali się najsilniejsi strongmani Europy. Władze IFSA doceniły poziom sportowy naszych zawodników i powierzyły polskiej Federacji Strongman Sp. z O.O. organizację Mistrzostw Europy. W mistrzostwach udział wzięło 10-ciu zawodników:

Mariusz Pudzianowski- dwukrotny Mistrz Europy i Świata, Sławek Toczek- drugi w tegorocznym Pucharze Polski, Tomek Nowotniak- trzeci w Pucharze Polski, który dosłownie w ostatniej chwili zajął miejsce kontuzjowanego Magnusa Samuelsona ze Szwecji, Svend Karsen z Norwegii - Mistrz Świata i Europy 2001, Zyndrunas Savickas z Litwy- Wicemistrz Świata 2002 i 2003, dwukrotny zwycięzca Arnold Classic, Rene Minkvitz z Danii, Juha Rasanen z Finlandii, Olie Thompson z Anglii, Ervin Katona z Serbii, który zastąpił kontuzjowanego Bergmanisa z Łotwy oraz Adam Darasz z Węgier. Z wielkich nieobecnych zabrakło ponadto Wasyla Virastiuka z Ukrainy, brązowego medalisty Mistrzostw Świata 2003. Zdecydowanym faworytem tegorocznych Mistrzostw Europy był niewątpliwie Mariusz Pudzianowski. Ponadto wszyscy fachowcy w gronie pewniaków do podium wymieniali 160 kilogramowego olbrzyma z Litwy ?Savickasa. Natomiast trzeciego medalistę trudno było jednoznacznie wytypować. Po cichu każdy liczył na rewelacyjnego w tym sezonie Sławka Toczka.

Organizatorzy przygotowali 8 bardzo ciężkich konkurencji. Pierwszą z nich był spacer farmera na czas na dystansie 40 m, z walizkami o wadze 150 kg każda. I już podczas tej konkurencji zanotowano pierwsza niespodziankę. Zwyciężył Norweski Wiking -Karlsen, tuż za nim uplasował się Sławek Toczek ze stratą 0,7 sekundy, a na trzecim miejscu niespodziewanie Serb Katona. Obrońca tytułu Mariusz Pudzianowski zajął dopiero czwartą lokatę. Tak więc od pierwszej konkurencji zapowiadały się niesamowite emocje. Zwycięstwo Svenda było tym większym zaskoczeniem, że od bardzo dawna nie wygrał spaceru Farmera. Niestety nasz trzeci reprezentant, Tomek Nowotniak zajął ostatnią lokatę, uchwyt bowiem jest jego ?piętą achillesową?. Zawodnicy ?spacerowali? w bardzo trudnych warunkach, gdyż padał deszcz, co uniemożliwiało założenie dobrego uchwytu.

Do kolejnej konkurencji, jaką było wyciskanie platformy na barki Tomek Nowotniak wyszedł pierwszy i uzyskał rewelacyjny i jak potem okazało się najlepszy wynik 18 powtórzeń. Drugie miejsce zajął Mariusz- 16 powtórzeń, trzecim podzielili się Sławek Toczek i Savickas ? po 13 powtórzeń.

Po dwóch konkurencjach nastąpiły duże roszady między zawodnikami, a na prowadzenie wyszedł Sławek Toczek. Tuż za nim ze stratą 0,5 pkt Mariusz.

Trzecią konkurencją był zegar i tu oczywiście bezkonkurencyjny był Mariusz, który przeszedł 1005 stopni, drugie miejsce zajął Toczek i wydarzyła się rzecz niebywała- pokonał on swego kolegę Tomka Nowotniaka zaledwie o 1 stopień, uzyskując odpowiednio 824 i 823 stopnie. Czwarty był Svend Karlsen.

Bardzo emocjonująco zapowiadała się czwarta konkurencja-załadunek pięciu kul . W trosce o bezpieczeństwo zawodników, z uwagi na padający deszcz sędziowie zdecydowali się zmniejszyć ciężar ostatniej ze 180 do 160 kilogramów. Po raz drugi zwycięzcą konkurencji okazał się Svend Karlsen, tuż za nim Mariusz, trzecie miejsce, ze stratą 0,3 s do Mariusza zajął Zyndrunas. Tomek Nowotniak uplasował się na 4-tym miejscu z minimalną stratą do czołówki. Sławek Toczek zajął dobrą, 6-tą lokatę, poprawiając swój rekord życiowy.

Na półmetku zawodów Mariusz zaczął zdecydowanie prowadzić, osiągając 35 pkt, na drugim miejscu uplasował się Sławek Toczek ? 30,5 pkt, tuż za nim ze stratą zaledwie 0,5 pkt Svend. Niespodziewanie wysoko, na 4-tym miejscu znalazł się Tomek Toczek, któremu deptał po piętach Zyndrunas, tracąc jedynie 0,5 pkt.

Najcięższą konkurencją tych zawodów okazała się piąta- konkurencja wiązana- załadunek 3 worków na podest, następnie przeniesienie 200-kilogramowego kowadła na dystansie 20 m i taczki o wadze 600 kg również na tym dystansie.

Aby zwiększyć emocje organizatorzy przygotowali tą konkurencję w parach. Klasą dla siebie okazał się Mariusz, który wygrał ze Sławkiem o 10 sekund. Trzecią lokatę zajął Zyndrunas, a czwartą, sprawiając wielką niespodziankę Tomek Nowotniak, który w tej samej konkurencji 2 tygodnie wcześniej podczas finału Pucharu Polski miał ogromne problemy, ażeby ją w ogóle ukończyć.

Szóstą konkurencją był martwy ciąg, typowo siłowa próba , w której o wyniku decyduje siła statyczna zawodnika. Ciężar realny, jak stwierdził Jarek Dymek, który osobiście dobierał obciążenie wynosił 310 kg. Na zwycięzców upatrywano tu Zyndrunasa i Svenda, których rekordy życiowe wynoszą ponad 400 kg. Ale nikogo nie zaskoczyło zwycięstwo Mariusza, który wykonał 12 powtórzeń. Tuż za nim na drugim miejscu razem Zyndrunas i Tomek Nowotniak, czwarty Rasanen, piąty Karlsen i Minkvitz , po 8 powtórzeń. Największą niespodziankę niewątpliwie sprawił Tomek Nowotniak, który wykonał 11 powtórzeń, a jako jedyny z czołówki nie używał specjalistycznego kostiumu do martwego ciągu, który w tym przypadku mógłby pomóc uzyskać przynajmniej 3 dodatkowe powtórzenia. Sławek Toczek, uzyskując 7 powtórzeń zajął 7-me miejsce i podobnie jak Tomek nie używał kostiumu.

Przedostatnią konkurencją , również rozgrywaną w parach było noszenie tarcz o wadze200 kg . Po raz drugi niespodziewanie zwycięzcą został Tomek Nowotniak, który przeszedł 60 metrów. Natomiast dopiero drugą pozycję zajął główny faworyt tej próby , który bodajże nigdy jej nie przegrał- Mariusz Pudzianowski. Mariusz uzyskał niespełna 59 metrów i wydawało się , że rzucił tarczę będąc przekonanym, że już przekroczył linię wyznaczającą 60 metrów. Na trzecim miejscu uplasował się Sławek Toczek, a za nim Savickas, który systematycznie zaczął odrabiać straty.

Przed ostatnią konkurencją, jaką były schody utworzyła się bardzo ciekawa sytuacja. Nie zagrożony prowadził Mariusz Pudzianowski, uzyskując 64 punkty i już miał zapewnione zwycięstwo w Mistrzostwach. Natomiast na drugim miejscu byli dwaj pozostali Polacy , Tomek i Sławek uzyskując po 51,5 pkt. Tuż za nimi ze stratą 2,5 pkt znajdował się Zyndrunas, którego rekord życiowy w schodach był znacznie lepszy od naszych debiutantów. Ostatnia konkurencja, jak wszystkie rozgrywana była w odwrotnej kolejności do zajmowanych miejsc. W trzeciej parze Karlen-Rasanen bardzo dobry wynik uzyskał Fin (38 s). Natomiast Norweski Wiking zaliczył tylko 14 stopni, co dało mu 6-te miejsce w tej konkurencji, natomiast Rasanen uzyskał drugi czas. W przedostatniej wystąpił Savickas i Sławek Toczek. Zwyciężył Litwin, uzyskując trzeci czas, Sławek zaś niespodziewanie nie ukończył konkurencji, zaliczając jedynie 13 stopni, a przecież 2 tygodnie wcześniej na tych samych schodach uzyskał czas w granicach 40 sekund, ustępując jedynie Mariuszowi. Ostatnią parę stanowili: trzykrotny już w tym momencie Mistrz Europy Mariusz i Tomek Nowotniak, przed którym otworzyła się życiowa szansa uzyskania tytułu Wicemistrza Europy. Tomek, widząc wcześniejsze niepowodzenie Sławka musiał jedynie zaliczyć wszystkie stopnie i zmieścić się w limicie czasu. W tej sytuacji wyprzedziłby Zyndrunasa o 0,5 punktu. Tomek bardzo mądrze taktycznie rozegrał tą konkurencję. Nie spieszył się z najlżejszymi walizkami, tylko systematycznie pokonywał kolejne stopnie, uzyskując w efekcie piąty rezultat, w czym dopingował go Mariusz, który wygrał konkurencję w rewelacyjnym czasie 31 sekund, poprawiając swój rekord życiowy, pomimo, że był po 7-godzinnym morderczym wysiłku i w ciągu ostatniego miesiąca co tydzień uczestniczył i wygrywał w bardzo ciężkich międzynarodowych turniejach.

Dominator udowodnił, że nie ma sobie równych w Europie i na świecie i tylko jakiś kataklizm może pozbawić go najcenniejszych tytułów. Tomek Nowotniak, który był rezerwowym i w ogóle nie przygotowywał się do tego startu był największą sensacją tych Mistrzostw, podobnie jak drużyna grecka, która wygrała Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Nasz zawodnik pokazał, że potrafi zmobilizować się w najtrudniejszych chwilach konkursu i gdyby nie jego ?pięta achillesowa?- uchwyt, miałby szanse zdobywać czołowe miejsca we wszystkich prestiżowych zawodach strongman. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie Tomek popracuje nad tym.

Zyndrunas Savickas-spokojny, uśmiechnięty , ale zawsze groźny olbrzym pokazał, że będzie głównym rywalem Mariusza w walce o tytuł indywidualnego Mistrza Świata. Litwin w ostatnich latach udowodnił, że do najważniejszych imprez potrafi przygotować się doskonale.

Sławek Toczek- wielki przegrany tych Mistrzostw , zaprzepaścił swoją szansę na medal w ostatniej konkurencji. Biorąc pod uwagę jego progresję wyników możemy być pewni, ze przyszły sezon będzie jeszcze lepszy.

Svend Karlsen- nierówna forma podczas całego konkursu, dwa spektakularne zwycięstwa, a chwilę później ósme lokaty. Usprawiedliwieniem tego stanu rzeczy jest kontuzja mięśni grzbietu, którą Svend leczy od dłuższego czasu. Jeszcze na dwa dni przed Mistrzostwami Svend przyjmował ?blokadę?.

Juha Rasanen- powoli wraca do formy po zerwaniu bicepsa podczas rozgrzewki na Mistrzostwach Świata w Zambii.

Bardzo ciężki konkurs, 8 wyczerpujących konkurencji w ciągu jednego dnia. Brawa dla organizatorów za świetnie przygotowaną imprezę. Niestety nie dopisała pogoda. Polacy po raz kolejny udowodnili, że są najsilniejszą nacją świata. U naszych zawodników zaczęła procentować praca, jaką wspólnie wykonują na treningach na specjalistycznym sprzęcie, jak również cykl imprez Pucharu Polski, który umożliwia starty czołowej szesnastce zawodników.

Jedną z atrakcji zawodów był pokaz Mistrzyni Świata i Mistrzyni Europy (tytuł ten zdobyła tydzień przed mistrzostwami mężczyzn) Anety Florczyk, która podobnie jak Mariusz zdominowała światową rywalizację w strongwoman. Aneta podczas pokazu wygrała zegar z Pudzianowskim.... Dominikiem(brat Mariusza).

Kobisz

Żródło: www.strong-man.pl
 
Dodatkowe materiały i komentarze forumowiczów nie są dostępne.
 

 
zobacz także - odżywki, suplementy, odchudzanie
 


Indywidualne M.E Strong Man 2004 : Strong Man, siłacze,Warka,Michail,Szymiec
Pomóż nam w ocenie artykułu - to zajmie tylko chwilkę! :-)
 
Jesteś 5997 osobą, która czyta ten artykuł.
Swoją ocenę przyznało 1 użytkowników. Średnia ocena - 10,0/10
 
Login SFD:   Hasło:   Ocena:    
autor / kontakt
 
Kobisz
 
michalsulew@kulturystyka.pl
 
20 sierpień 2004