Bodyshow'2002 - Dla wielu z Nas była to szczególna, bo pierwsza (miejmy nadzieję, że pierwsza z wielu) okazja do poznania się osobiście, wymiany doświadczeń i uwag. Jak widać na fotografiach wszyscy bawili się przednio.
Organizatorem imprezy, jak w roku
ubiegłym była firma Robexpo Sp. z o.o z Warszawy, we współpracy z
Polskim Związkiem Kulturystyki, Fitness i Trójboju
Siłowego.
Całość imprezy nazwano "Międzynarodowy Salon Zdrowego i Pięknego
Ciała".
Lokalizacja, to Centrum Targowe Mokotów ul. Bokserska 71.
Była to impreza szczególna, gdyż właśnie przy jej okazji zaplanowano...
Pierwszy Oficjalny Zlot SFD!
W związku z tym skupmy się na drugim dniu Targów, na który to zaplanowano
ów zlot, a o pierwszym można powiedzieć tyle, że poza wszelkiego typu
ciekawymi przerywnikami na scenie zaprezentowały się (jak zawsze we
wspaniałych pokazach) nasze Fitneski.
Opisywany dalej dzień drugi imprezy opatrzony był przez organizatorów
Motywem przewodnim:
"Sport leczy ciało i duszę"
"Na zmianę stylu życia nigdy nie jest za późno"
Jak sami organizatorzy dostosowali do tych słów program Targów-opisuję
nieco niżej...
Jeśli chodzi o wystawców, to ci dopisali-przygotowując dość
szeroką ofertę, choć nadal daleko imprezie do podobnych tego typu
organizowanych w Europie, a przecież rzesze odbiorców rosną z roku na rok.
Same stoiska były dość skromne (z nielicznymi wyjątkami), zaś wnętrze hali
nieco zbyt "ponure".

Pod względem organizacyjnym impreza stała na średnim poziomie.
Odnosiło się wrażenie, iż organizatorzy nie panują tak do końca nad
sytuacją, nie są w stanie zainteresować całej publiczności tym, co dzieje
się na scenie. No i sprawa lokalizacji samego obiektu-dla tej nie
zmotoryzowanej części publiczności dość kłopotliwa ze względu na spore
oddalenie od dworca kolejowego. Brak było atmosfery wspólnej zabawy, a publiczność tworzyła
grupki (jak m.in ekipa SFD).

Tak zwanych przerywników, czyli pokazów różnego typu sztuk walk,
gimnastyki, tańca itp. było tak wiele i trwały nieproporcjonalnie długo do
pokazów samych kulturystów, że właśnie owe pokazy (oczywiście w niczym nie
umniejszając roli i poziomowi naszych mistrzów oraz gościa z Niemiec)
wydały się tłem dla całej imprezy. Inną sprawą jest małe urozmaicenie
samych prezentacji kulturystycznych-odbyły się ich dwie tury, które
były prawie identyczne pod każdym względem. Nawet pytania zadawane przez
prowadzącą rozmowy z zawodnikami powtarzały się, a o żenującym wprost i
nieodparcie "trącającym amatorszczyzną" przygotowaniu merytorycznym
prowadzących nawet nie warto wspominać. Stanowić to mogło lekką zniewagę
dla samych zawodników i publiczności zgromadzonej na Targach, o niebo
lepiej zorientowanej w temacie, niż wspomniani prowadzący, którzy jak
widać kompletnie nie odrobili "pracy domowej".

No i sprawa nieszczęsnej walki "Vale Tudo" (w specjalnej metalowej
klatce-walka bez zasad). Doskonale zrozumiałym jest fakt, że organizator
dużej imprezy szuka sposobów maksymalnego zainteresowania i wręcz niekiedy
zaszokowania publiczności, ale to, na co zdecydował się tym razem na Body
Show stanowiło niemały dysonans, aby nie powiedzieć wprost zupełną
pomyłkę. Mowa nie o aspektach czysto komercyjnych, gdyż te zostały
spełnione-zainteresowanie walką było olbrzymie. Pytanie jednak na ile sama
walka i jej zasady, a właściwie ich zupełny brak miały cokolwiek wspólnego
ze sportem, ideą rywalizacji "fair play" oraz DYDAKTYCZNYM przesłaniem
szeroko pojętej KULTURY FIZYCZNEJ?!?

Niestety, (dla sportu oraz samej kultury i poziomu moralnego młodzieży)
tego typu walki są coraz popularniejsze-także w naszym kraju, ale czy
trzeba było organizować ją na TEJ imprezie??
Powstają przy tej okazji pytania-poza tymi, które zadałem powyżej,
kolejne to: czy w dzisiejszych czasach, kiedy otacza nas (w mediach, w
życiu codziennym, na ulicy) tak wiele przemocy, rozsądnym jest
propagowanie tego typu walk (w których dominuje zwierzęca wręcz przemoc),
a nie zapomnijmy, że średnia wieku widzów była dość niska, co wraz z ideą
imprezy SPORTOWEJ powinno raczej sugerować organizatorom o wiele
rozsądniejsze i ostrożniejsze układanie programu Show...(choćby dla
przykładu wiek chłopców, którzy wcześniej prezentowali popisy sztuk walk
oscylował w okolicach lat 9-12...ciekawi mnie, jakie korzyści
dydaktyczne wniosło to doświadczenie do ich życia i świadomości-nie
tylko sportowej...?)

No i ostatnie pytanie: jak ma się to wszystko do Kulturystyki i
Fitness-stawianie w jednym rzędzie popisów zwykłego (acz szumnie
nazwanego) "mordobicia" z tak pięknymi dyscyplinami jak Kulturystyka i
Fitness, czy aby nie był to kolejny (po "popisach" spikerki) "policzek"
dla SPORTOWCÓW-kulturystki, fitnesek i kulturystów biorących udział w
pokazach na tej imprezie??
W tym miejscu ze swej strony pragnę przypomnieć Motyw przewodni,
jaki organizator założył dla tego dnia targów: "Sport leczy ciało i
duszę"- obawiam się, że niestety opisana powyżej walka nie pasowała
żadną miarą do tego motta...
Nie można jednak zapomnieć o jasnych punktach programu, a tymi
były niewątpliwie występy i prezentacje w wykonaniu:
-zespołu tańca nowoczesnego Energy
-Mazowieckiego Klubu Oyama Karate Smok
-Estokada-pokaz sztuk walki
-Maestro-pokaz bodypaintingu
-"Step show"-klub Sport Magnum
-"Core board"- klub Olimpus
Poziom sportowym imprezy-zaprezentowany przez naszych zawodników i
zawodniczkę oraz gościa z Niemiec był bardzo wysoki, choć oczywiście
pamiętać należy, że jest już po sezonie i można zauważyć było pewne braki
pod względem definicji umięśnienia, ale pamiętajmy, że zawodnicy to tylko
ludzie i są zwyczajnie zmęczeni całorocznymi startami i przygotowaniami
formy. Nie zmienia to oczywiście faktu, że choć w wąskim
gronie-zaprezentowali się znakomicie i "porwali" publiczność swoimi
występami. Był to bezsprzecznie najjaśniejszy (poza pokazami Fitness z
dnia poprzedniego) punkt całej imprezy.
Jedyna zawodniczka Joanna Krupa pokazała jak zawsze piękny program
dowolny oraz niezwykłą dbałość o "detale" jak fryzura, makijaż i
czarujący, naturalny uśmiech.

Z naszych asów pokazali się na scenie:
Hubert Olborski,

Mariusz
Strzeliński,

Paweł Brzózka

i Andrzej Maszewski.

Ciężko typować, który z nich pokazał się z lepszej strony, ale
przecież nie szło o rywalizację a o Show, co udało się doskonale.
Szkoda wielka (tutaj wraca sprawa spikerów, którzy prowadzili rozmowy z
zawodnikami), że nie zorganizowano tego profesjonalnie. Publiczność bardzo
chętnie poznałaby jakiekolwiek MERYTORYCZNE szczegóły dotyczące diety bądź
treningu naszych mistrzów. Tymczasem zadawane pytania były "o niczym" i w
dodatku niemal identyczne dla wszystkich zawodników, a przecież można było
zorganizować coś w rodzaju mini seminarium, co jest ogólnie przyjęte na
Zachodzie a u nas niestety jakoś nie może znaleźć zainteresowania wśród
organizatorów wszelkich imprez z udziałem kulturystów.
W kuluarach imprezy największe chyba zainteresowanie wzbudzał, wracający
ostatnio do świetnej formy Marcin Jabłoński

Nie sposób był nie zauważyć
"ciężkich" Radka Słodkiewicza

i Dariusza Karpińskiego,

zawsze uśmiechniętego
Bogdana Szczotki

oraz naszych przeuroczych wysportowanych Pań m.in:
Agnieszki Szwankowskiej, Elżbiety Boreckiej-Brzózki i Moniki Biernackiej.
No i na koniec kwestia gościa z Niemiec Markusa Ruehla. Jego
poziom umięśnienia-zaiste godny przydomka "Bestia".

Niestety nie stanął on do końca na wysokości zadania. Nie mogąc zdobyć się
na uśmiech (poza tym "standardowym" podczas pokazu umięśnienia na scenie),
sprawiał wrażenie jakby robił łaskę, że zaszczycił swoją obecnością
publiczność (a przecież ten, kto go zaprosił i sponsorował pobyt zadbał
chyba, by zawodnik czuł się "doceniony" i odpowiednio zmotywowany?).
Postawa niestety niegodna profesjonalisty...
Oczywiście agentki SFD potrafią każdemu poprawić humor - brawo Maleńka!
;-)

Co może cieszyć i cieszy niezmiernie: w końcu udało się
zorganizować udane zarówno pod względem towarzyskim jak i frekwencji
spotkanie członków (i właściciela: Mateusza Pazdana wraz z uroczą
małżonką) SFD!!!
Rozmowy płynęły w koleżeńskiej atmosferze wokół tematów sportowych i tych
z życia SFD oraz Portalu Kulturystyka.pl.
Dla wielu z Nas była to szczególna, bo pierwsza (miejmy nadzieję, że
pierwsza z wielu) okazja do poznania się osobiście, wymiany doświadczeń i
uwag. Jak widać na fotografiach wszyscy bawili się przednio.
Poniżej podajemy linki do postów-relacji materiałów foto i omówienia
wrażeń z imprezy:
Temat z linkami -
http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=50975 (dzięki Cichy-Figa!)
Zdjęcia #1 -
http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=50283 (dzięki Norton!)
Zdjęcia #2 -
http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=50257 (dzięki Ronnie!)
Zdjęcia #3 -
http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=50527 (dzięki Kondziu!)

Oby więcej tego typu okazji i spotkań, czego życzę wszystkim członkom
SFD oraz sobie!!!

Dodatkowe materiały, zdjęcia i komentarze forumowiczów do artykułu znajdziesz na forum klikając
TUTAJ
zobacz także - odżywki, suplementy, odchudzanie
Międzynarodowy Salon Zdrowego i Pięknego Ciała BODYSHOW (I zlot SFD)Warszawa 2002 : bodyshow, Bodyshow, Body Show, body show, sfd, spotkanie sfd, kulturystyka